Przekaż darowiznę
1) Dane osobowe darczyńców będą przetwarzane przez Fundację VOTUM zgodnie z Polityką prywatności oraz Zasadami dokonywania darowizn.
2) Zasady przetwarzania danych osobowych darczyńców przez PayU S.A. są określone w Zasadach płatności PayU, do których link udostępniony jest etapie wyboru sposobu dokonania płatności.

Zwracamy się z ogromną prośbą o dofinansowanie rehabilitacji mojego syna Piotrusia. Choroba pojawiła się w Naszym życiu niespodziewanie, przewracając cały świat do góry nogami, zmieniając wszystko. Moje życie zostało podporządkowane opiece nad synem. Nie przygotowałam się na nią, zarówno psychicznie, jak i finansowo.

Tak jak wspomniałam, syn do 7 roku życia był chłopcem zdrowym, korzystającym z uroków dzieciństwa. Chłopiec niczym nie odstawał od swoich rówieśników, a więc jeszcze większym ciosem było usłyszenie diagnozy. Nic nie zapowiadało, że choroba będzie stopniowo odbierać moje ukochane dziecko.

Okazało się, że Piotruś mierzy się z chorobą genetyczną. Z początku trudna do wymówienia Leukodystrofia metachromatyczna stała się powszechnością. Stała się elementem życia, któremu zostaliśmy podporządkowani. Stała się naszym najgorszym KOSZMAREM.

Wszyscy pytają jak to możliwe? My sami do dziś nie jesteśmy w stanie uwierzyć i zaakceptować, jak to możliwe, że mój syn, brat dwójki pozostałych dzieci pogarsza się w tak szybkim tempie.

Pierwszą zmianą, która zauważyła, a która nie dawała mi spokoju był sposób poruszania się. Widać było, że przemieszczanie się stanowiło dla niego trudność. A dziś? choroba tak postępuję, że syn przestał całkowicie chodzić. Piotruś jest całkowicie niesamodzielny. Nie mówi, nie je – odżywiany jest za pomocą PEGa, a w oddychaniu pomaga mu rurka tracheostomijna. ja wiem, że on rozumie, ma świadomość, słyszy. Matczyne serce przepełnione jest bólem, kiedy wiem, że Piotruś męczy się we własnym ciele.

Chłopiec wymaga stałej rehabilitacji oraz pionizacji. Ja jako matka proszę… ponieważ chciałabym zrobić wszystko, aby komfort życia mojego syna był na najwyższym poziomi. Jest mi trudno, ponieważ koszty leczenia i rehabilitacji są zbyt wysokie dla mnie, dla matki samotnie wychowującej dwójkę dzieci. Alimenty, które są zasądzone nie są w stanie pokryć kosztów rehabilitacji.A wszystko co mam ro są zasiłki, które otrzymuje z tytułu opieki nad synem. Jakbym miałą to zestawić z wydatkami, które niesie opieka…jest to kropla w morzu potrzeb.

Stała i intensywna rehabilitacja mogłaby poprawić komfort życia Piotrusia. Dzięki rehabilitacji, może on uniknąć bardzo częstych infekcji górnych dróg oddechowych orz zapobiega ona przykurczom oraz zapobiec powstawaniu odleżyn. Wierzę w to, że dzięki rehabilitacji stan syna nie będzie pogarszał się tak gwałtownie. Mam nadzieję, że dzięki niej Piotruś dłużej będzie częścią naszej rodziny. Rehabilitacja na NFZ nie jest możliwa, gdyż Piotruś jest pod opieką hospicjum – w takim wypadku świadczenia w ramach NFZ się pokrywają. Dla mnie najważniejsza jest rehabilitacja, ale nie mogę zrezygnować z hospicjum, ponieważ z kolejnej infekcji Piotruś mógłby nie wyjść…

Apeluje o pomoc i wsparcie w możliwości realizowania rehabilitacji. To jedyne działanie, które mi pozostało, aby spowolnić utratę wszystkich życiowych funkcji mojego dziecka. Aby nie pozwolić mu się męczyć. Aby móc powiedzieć, że zrobiłam wszystko co mogłam.

mama Bogusława