Przekaż darowiznę

Rok temu okazało się, że Łukasz ma naczyniaka mózgu. Zostało zaplanowanych kilka zabiegów zabezpieczających naczyniaka przed pęknięciem. Pierwszy zabieg udał się bez komplikacji. Niestety, drugi zabieg który Łukasz miał 28 czerwca nie powiódł się i Łukasz niemalże stracił życie! Utworzył się krwiak, który pękł, a wskutek tego Łukasz doznał udaru krwotocznego. Konsekwencje udaru były ogromne…

Badania wykazały uszkodzenia dużej części mózgu. Łukasz przebywał trzy tygodnie w śpiączce farmakologicznej. W czasie tych trzech tygodni podejmowano kilka prób wybudzenia, które się nie powiodły. Jednak w końcu się udało. Łukasz jest przytomny i świadomy, ale nie jest w pełni sprawny. Jest w stanie poruszać tylko prawą ręką. Reszta kończyn jest niewładna. Potrafi też komunikować się z nami odpowiadając na proste pytania kiwnięciem głowy na tak lub nie. Potrzebuje jednak natychmiastowej rehabilitacji.

Rehabilitacja po wybudzeniu ze śpiączki i po udarze to obowiązkowy przystanek, który przygotowuje do codziennego funkcjonowania. Nie można jej pominąć, ani niczym zastąpić. Łukasz miał wiele pasji ale najbardziej kochał motory. Obiecywał sobie, że jak skończy 24 lata zrobi prawo jazdy. Przed udarem pracował jako spawacz. Był bardzo pracowity i wszyscy go lubili.

Jednak zawsze rodzina była na pierwszym miejscu. To jak się opiekował i bawił z Kubusiem sprawiało, że szczęście zalewało moje serce. A teraz musimy walczyć o przyszłość. Wierzymy, że dzięki wsparciu darczyńców mój ukochany mąż, tata 2-letniego synka i naszej jeszcze nienarodzonej córeczju wróci do pełnej sprawności.

Żona Agata z rodziną