Siła, która rodzi się z miłości. 

❓Czy można na nowo nauczyć się codzienności, gdy jedno wydarzenie zmienia całe życie?

❓Czy da się odnaleźć siłę wtedy, gdy z dnia na dzień trzeba nauczyć się wszystkiego od początku?

❓I skąd bierze się odwaga, by mimo bólu powiedzieć: „Dam radę”?

Czasem odpowiedź kryje się w miłości.

To właśnie ona sprawia, że człowiek znajduje w sobie siłę, której wcześniej nawet nie podejrzewał. Miłość do bliskich. Do dziecka. Do życia, które – choć wygląda już inaczej – wciąż jest warte walki.

🤍 Bo są osoby, dla których warto podnosić się każdego dnia, nawet jeśli każdy kolejny krok wymaga ogromnego wysiłku.

Taką historię opowiada dziś Roksana Kłosińska.

❓Co zostaje, gdy w jednej chwili wszystko się zmienia?

Jeszcze niedawno jej życie wyglądało dokładnie tak, jak życie wielu młodych kobiet. Pracowała w stolarni, którą naprawdę lubiła. Choć była to wymagająca fizycznie praca, dawała jej ogromną satysfakcję i poczucie stabilizacji. Ceniła ludzi, z którymi pracowała, lubiła wracać do domu ze świadomością, że własną pracą buduje przyszłość swojej rodziny. Przede wszystkim jednak była mamą małej Laury i to właśnie ta rola była dla niej najważniejsza.

Nikt nie zakłada, że zwyczajny dzień może okazać się ostatnim dniem dawnego życia. Wystarczy jednak jedna chwila, aby wszystko, co do tej pory wydawało się pewne, przestało istnieć.

💔 Tragiczny wypadek odebrał Roksanie rękę i sprawił, że codzienność, którą wcześniej znała, nagle stała się czymś zupełnie obcym. To nie była wyłącznie utrata sprawności. Z dnia na dzień zniknęła samodzielność, poczucie bezpieczeństwa i pewność, że poradzi sobie z najprostszymi czynnościami. Wszystkiego trzeba było uczyć się od początku, a obok fizycznego bólu pojawiła się także trauma, z którą nie sposób uporać się w kilka tygodni.

Jak wygląda codzienność, której trzeba uczyć się od nowa?

Po amputacji nic nie jest już takie samo. To, co dla większości z nas pozostaje odruchem – ubranie się, przygotowanie śniadania, uczesanie włosów czy wykonanie prostych domowych obowiązków  dla Roksany stało się codziennym wyzwaniem wymagającym ogromnego wysiłku, cierpliwości i determinacji.

Rehabilitacja nie kończy się po wyjściu z gabinetu fizjoterapeuty. Towarzyszy jej każdego dnia. Wymaga setek powtórzeń, przełamywania własnych ograniczeń i oswajania nowej rzeczywistości, której nikt nie wybiera.

Jest też druga strona tej walki – ta, której nie widać. Trauma po wypadku, lęk o przyszłość i pytania, które pojawiają się wtedy, gdy człowiek zostaje sam ze swoimi myślami. Jak będzie wyglądało życie? Czy uda się wrócić do pracy? Czy znów będzie mogła być tak samodzielna jak kiedyś?

Jak nauczyć się życia od nowa, kiedy każda codzienna czynność staje się wyzwaniem?

Najtrudniejsze okazały się jednak nie godziny rehabilitacji ani kolejne ćwiczenia. Najbardziej bolą chwile, kiedy patrzy na swoją córeczkę i ma świadomość, że nie zawsze może zrobić dla niej wszystko tak, jak robiła to wcześniej. Każda mama chce bez zastanowienia przytulić swoje dziecko, wziąć je na ręce, pomóc mu, kiedy tego potrzebuje, i być dla niego oparciem. Dla Roksany właśnie te codzienne, pozornie zwyczajne gesty stały się największym marzeniem.
Grześko

❓Skąd czerpać siłę, gdy wydaje się, że zabrakło jej na wszystko?

Każda mama chce bez zastanowienia przytulić swoje dziecko, wziąć je na ręce, pomóc mu, kiedy płacze albo po prostu być obok bez ograniczeń. Po wypadku te najprostsze gesty nabrały zupełnie innego znaczenia.

To właśnie wtedy pojawia się jednak największa motywacja.

Laura nie pozwala mamie się poddać. To dla niej Roksana codziennie podejmuje trud rehabilitacji. To dla niej uczy się nowej codzienności. Chce odzyskać sprawność nie tylko po to, by znów być niezależną kobietą, ale przede wszystkim po to, by być mamą, która może samodzielnie opiekować się swoim dzieckiem i dać mu poczucie bezpieczeństwa.

Bo miłość bardzo często staje się siłą większą niż strach.

To właśnie Laura daje jej jednak siłę, by się nie poddawać. Każdy kolejny dzień rehabilitacji, każda godzina ćwiczeń i każda próba odzyskania sprawności mają jeden cel – wrócić do życia, w którym znów będzie mogła być samodzielną mamą. Chce odzyskać niezależność nie tylko dla siebie. Chce móc znów pracować, dbać o swoją rodzinę i patrzeć w przyszłość bez lęku o to, czy poradzi sobie z codziennością.

❓Czy pomoc drugiego człowieka naprawdę może zmienić czyjąś przyszłość?

Przed Roksaną wciąż długa droga. Szansą na odzyskanie samodzielności jest specjalistyczna proteza ręki oraz intensywna rehabilitacja. To właśnie dzięki nim będzie mogła wrócić do wielu czynności, które dziś pozostają poza jej zasięgiem, a z czasem także do aktywności zawodowej.

Koszt leczenia i nowoczesnej protezy jest jednak ogromny i znacznie przekracza możliwości finansowe młodej mamy.

Dlatego tak ważna jest pomoc ludzi, którzy potrafią dostrzec w tej historii coś więcej niż dramatyczny wypadek. Każde wsparcie przybliża Roksanę do dnia, w którym odzyska część swojej niezależności. Każda wpłata staje się realnym udziałem w jej drodze do sprawności i szansą na spokojniejszą przyszłość dla niej i Laury.

❓Co naprawdę oznacza „Mogę Wszystko”?

Historie Podopiecznych Fundacji Votum pokazują, że te dwa słowa nie oznaczają życia pozbawionego bólu czy trudnych doświadczeń.

Oznaczają odwagę, by każdego dnia próbować jeszcze raz.

Oznaczają determinację, która nie rodzi się z przekonania o własnej niezwyciężoności, ale z miłości do ludzi, dla których warto walczyć.

Historia Roksany nie jest więc opowieścią o tym, co odebrał jej wypadek. Jest historią kobiety, która każdego dnia odzyskuje wiarę w siebie, uczy się nowego życia i robi wszystko, by pewnego dnia znów bez przeszkód objąć swoją córeczkę.

I właśnie dlatego może powiedzieć:

„Jestem Podopieczną Fundacji Votum. Mogę Wszystko.” 🤍

Najczęściej zadawane pytania

Czy mogę założyć zbiórkę bez kosztorysu lub dokumentów potwierdzających koszty?

Na platformach takich jak Siepomaga wymagane jest przedstawienie dokumentów potwierdzających wysokość zbieranej kwoty – mogą to być kosztorysy, faktury pro forma, oferty lub inne oficjalne wyceny.

Czy kosztorys musi być oryginalnym dokumentem?

Tak, powinien pochodzić od placówki medycznej, sklepu lub firmy protetycznej. Akceptowane są skany lub PDF-y z pieczątką i podpisem.

Jak długo ważny jest kosztorys?

Zazwyczaj kilka miesięcy, jednak warto zadbać o jego aktualność, zwłaszcza gdy zmieniają się ceny leczenia, sprzętu czy dostępność usług.