Wesprzyj Fundację Votum
1) Dane osobowe darczyńców będą przetwarzane przez Fundację VOTUM zgodnie z Polityką prywatności oraz Zasadami dokonywania darowizn.
2) Zasady przetwarzania danych osobowych darczyńców przez PayU S.A. są określone w Zasadach płatności PayU, do których link udostępniony jest na etapie wyboru sposobu dokonania płatności.
W trzecie urodziny Wojtusia świat, który do tej pory był kolorowy, bezpieczny i pełen dziecięcej beztroski, nagle zatrzymał się w ciszy syreny karetki. Zamiast świeczek na torcie – szpitalne światła. Zamiast prezentów – strach, którego nie powinno się znać w tak małym sercu. Wszystkie objawy wskazywały na jedno: cukrzyca typu pierwszego. Diagnoza, która spada na rodzica jak grom z jasnego nieba i zostaje już na całe życie.
Dla mamy Wojtusia, Pauliny, był to moment, w którym musiała stać się kimś więcej niż tylko mamą. Z dnia na dzień musiała nauczyć się rzeczy, o których nigdy wcześniej nie myślała – liczenia węglowodanów, mierzenia cukru, podawania insuliny, podejmowania decyzji, od których zależy zdrowie, a czasem i życie jej maleńkiego synka. Wszystko to w ogromnym lęku i zmęczeniu, z sercem ściśniętym strachem o przyszłość.
Najbardziej boli jednak to, że Wojtuś ma dopiero trzy latka. Wiele rozwiązań, które mogłyby ułatwić mu codzienne życie i zwiększyć bezpieczeństwo, jest refundowanych dopiero od czwartego roku życia. Ten jeden rok różnicy oznacza dla Pauliny kolejne przeszkody, kolejne koszty i kolejne bezsenne noce, w których czuwa przy łóżeczku synka, sprawdzając, czy wszystko jest w porządku.
Jakby tego było mało, początkiem 2025 roku tata Wojtusia uległ ciężkiemu wypadkowi. Do dziś wymaga stałej opieki i nie jest w stanie uczestniczyć w codziennym życiu rodziny. Paulina została sama z ogromnym ciężarem – chorobą dziecka, opieką nad nim i troską o przyszłość.
A Wojtuś? Jest dzielnym, uśmiechniętym chłopcem, który nie rozumie jeszcze, dlaczego jego paluszki są tak często kłute, dlaczego musi przerywać zabawę, by zmierzyć cukier, dlaczego mama czasem płacze po cichu, gdy myśli, że on nie widzi. On po prostu ufa mamie, światu, ze będzie dobrze.
Ta historia to opowieść o miłości silniejszej niż strach, o macierzyństwie, które nie miało wyboru, tylko stać się niezwykle odważne. O małym chłopcu, który w dniu swoich trzecich urodzin rozpoczął walkę, na którą żadne dziecko nie powinno być gotowe – i o mamie, która każdego dnia walczy razem z nim, z całych sił, choć tak często jest w tym zupełnie sama.
Wesprzyj Wojtusia w jego codziennym leczeniu i podaruj mu darowiznę!
