Rozmowa z Arkadiuszem Łaciną. Posłuchaj jak zmienia świat małymi krokami!

Wolontariat to nie tylko pomoc – to sposób patrzenia na świat. Nasz dzisiejszy rozmówca doskonale to udowadnia. Od lat angażuje się w działania, które realnie zmieniają życie innych, a swoją pozytywną energią potrafi zarazić całe otoczenie.

Zapraszamy do obejrzenia inspirującej rozmowy, w której opowiada o swoich doświadczeniach, motywacjach i o tym, dlaczego warto poświęcić czas, by zrobić coś dla innych.

Materiał wideo znajdziecie poniżej – naprawdę warto!

Chcę przeczytać rozmowę

To opowieść o misji, którą  stało się nie tylko wspieranie potrzebujących, lecz także edukowanie młodzieży w zakresie bezpieczeństwa – tak, by kolejne pokolenia mogły poruszać się po świecie bardziej świadomie i odpowiedzialnie.

Skąd pomysł, żeby zostać wolontariuszem w naszej Fundacji?

Wolontariat w Fundacji VOTUM nie jest moją pierwszą przygodą tego typu. Wcześniej, będąc jeszcze w służbie, współpracowałem z Domem Dziecka „Orle Gniazdo” w Marwicy. Tego domu już dziś nie ma, ale przez długie lata pomagałem jego podopiecznym przy różnych wydarzeniach – Dniu Dziecka, piknikach czy spotkaniach świątecznych.

Lubię pomagać i robię to z potrzeby serca, dla własnej satysfakcji. Działania w Fundacji VOTUM to dla mnie nie tylko edukacja o bezpieczeństwie, ale też szukanie osób, które potrzebują wsparcia, choć często nie proszą o pomoc. Los potoczył się u nich różnie, ale to właśnie my możemy im pomóc w trudnych chwilach.

Edukacja o bezpieczeństwie na drogach to temat nieskończony – o tym można mówić bez końca. Dzisiaj mamy nowe zagrożenia: hulajnogi, rolki, rowery… a zasady bezpieczeństwa dla wielu młodych ludzi praktycznie nie istnieją. Dlatego warto im je przypominać przy każdej okazji.

Być może dzięki temu uda się uratować czyjeś życie, zdrowie, zapobiec kalectwu czy nieszczęśliwym wypadkom. Dlatego uważam, że trzeba edukować jak najwięcej.

Jak wyglądają Twoje zajęcia w szkołach? Czy jest coś, czego uczysz się od dzieci?

Z upoważnienia Fundacji prowadzę zajęcia edukacyjne w szkołach. Młodzież słucha – ale też mówi. Opowiada, że nie ma gdzie jeździć na hulajnogach czy rolkach, że brakuje bezpiecznych miejsc, placów. Dlatego często korzystają z dróg publicznych, co stwarza zagrożenie.

Z tych rozmów uczę się, że problem nie leży tylko w braku wiedzy, ale też w braku infrastruktury. Warto więc im pomóc – nie tylko edukować, ale też działać lokalnie, by mieli gdzie bezpiecznie spędzać czas.


Co jest dla Ciebie najważniejsze, gdy rozmawiasz z młodzieżą o bezpieczeństwie?

Masz jakieś szczególne wspomnienie z pracy wolontariackiej? Jak wspominasz akcje podczas Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych w galeriach handlowych? Czy w takich okolicznościach ludzie chcieli zwrócić uwagę na poważny problem?

Każdego roku, w trzecią niedzielę listopada, obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych – w tym roku przypada on 16 listopada. Jako Fundacja VOTUM prowadziliśmy z tej okazji akcje edukacyjne w galeriach handlowych.

Cieszyły się dużym zainteresowaniem. To było bardzo pozytywne doświadczenie. Jeśli choć jedna osoba po takim spotkaniu zacznie zwracać większą uwagę na bezpieczeństwo, to już jest nasz sukces.


Jesteś znany z tego, że zawsze się uśmiechasz – co daje Ci ta pozytywna energia podczas spotkań z ludźmi w trudnej sytuacji życiowej?

W życiu kieruję się optymizmem. Wiem, że tego, co już się wydarzyło, nie mogę zmienić – ale to, co się wydarzy w przyszłości, zależy ode mnie. Tego samego staram się uczyć osoby poszkodowane, które wspieram.

Pokazuję im, że choć sytuacja, w której się znaleźli, jest nieodwracalna, to przyszłość mogą kształtować sami. Mój uśmiech nie jest sztuczny – to część mnie. Uważam, że każdy powinien mieć w sobie trochę radości, bo ona naprawdę pomaga.


Czego nauczył Cię wolontariat? Czy masz historię, która szczególnie Cię poruszyła?

Wolontariat nauczył mnie, żeby nigdy nie przechodzić obojętnie obok osoby potrzebującej. Czasem wystarczy po prostu się zatrzymać, zauważyć człowieka, którego inni mijają bez słowa.

Ostatnio poznałem panią Izę z Gdańska. W wieku 7 lat miała bardzo poważny wypadek drogowy. Dziś, po ponad 20 latach, mieszka w specjalistycznej placówce i mimo czterokończynowego porażenia pięknie maluje obrazy. Dołączyła do naszej Fundacji i jestem pewien, że jeszcze o niej usłyszymy. To niesamowita osoba i ogromna inspiracja.

Jakie przesłanie chciałbyś przekazać innym uczestnikom ruchu drogowego?

Zbliża się zima – dni są coraz krótsze, a warunki trudniejsze. Pamiętajmy, że pośpiech nie jest konieczny, żeby dotrzeć do celu. Lepiej dojechać spokojnie i bezpiecznie.

Myślmy na drodze, nie spieszmy się – a wszystko będzie dobrze. Do zobaczenia i szerokiej drogi!


Dziękujemy, że przeczytaliście do końca!

Dziękujemy, że przeczytaliście do końca! Jesteście ciekawi kogo jeszcze mamy na pokładzie?