Przekaż darowiznę

19 letni Bogdan Jarzyło z wielką pasją, marzeniami i ogromną miłością do hip-hopu swoje trudne życie przelewał na papier tworząc muzykę rozrywkową. W niewielkim pomieszczeniu nagrywał piosenki. Wrażliwy o wielkim sercu, tworzył wzruszające utwory, od których łza się w oku kreci. Miał taki pomysł na życie.

Zawsze i wszędzie było go pełno, uwielbia próbować nowych rzeczy, zawsze było można na niego liczyć, ciągle uśmiechnięty i po prostu nie można przy nim mieć złego humoru!

Nadmierna prędkość kierowcy i brawurowa jazda, spowodowała wypadek w skutek czego Bogdan odniósł potworne obrażenia. Chwila ciszy… Trafia na stół operacyjny, reanimacja przyniosła efekty, kilka godzin dla wszystkich było wiecznością, cios prosto w serce. Tysiące pytań bez odpowiedzi. Lekarze wprowadzają w śpiączkę farmakologiczną. Milczenie było głośnym krzykiem o pomoc. Rodzina maskując łzy i strach przed każdą kolejną minutą, godziną w niewiedzy co dalej będzie. 4.10.2021r wybudzają Bogdana i płacz szczęścia na wiadomość, lekarzom udało się przywrócić go do naszego świata! Dostaliśmy informację, że gdyby trafił na stół 2-3 minuty później, mogłoby go z nami nie być…

To cud, ale teraz także rozpoczyna się prawdziwe wyzwanie.

Przecież to jeszcze nie czas, jest jeszcze za młody, a diagnoza brzmi jak wyrok.

Bogdan ma zmiażdżony kręgosłup, uszkodzony rdzeń kręgowy, oraz złamaną miednicę. Został podłączony do aparatury monitorującej jego wszystkie procesy życiowe. W dalszej części badań wyszły następne komplikacje takie jak stłuczony miąższ płucny czy późniejsze zapalenie płuc. W związku z uszkodzeniem rdzenia kręgowego Bodzio nie jest w stanie samodzielnie oddychać, lekarze wykonali tracheotomie, jednak jest to przejściowe rozwiązanie problemu, poprzez prawidłową rehabilitację oraz zabiegi liczymy, że znów będzie mógł oddychać, mówić a nawet śpiewać!

Niestety to nie wszystko… W związku ze wszystkimi obrażeniami, Bogdan jest spraraliżowany od szyi w dół ciała. Lekarze przez to, że rdzeń kręgowy nie został zerwany a Bodzio jest jeszcze młody, widzą nadzieję na to by Bogdan odzyskał czucie w rękach, a nawet i w nogach.

Bogdan jest prawdziwym wojownikiem!

Przeszedł przez wiele, także teraz też musi mu się udać!

Nie brakuje mu chęci do życia, chęci do walki czy wiary że się uda!

Niestety brakuje środków na leczenie…

Kosztowne rehabilitacje, łóżko specjalistyczne i przystosowanie domu na jego powrót nie jest na kieszeń rodziny. Kwota leczenia stanowczo przekracza budżet domowy. Dlatego zwracam się do Was z ogromną prośbą, do wszystkich ludzi dobrego serca, o pomoc finansową dla Bogdana.

Liczy się każda złotówka, każdy grosz. Wasza pomoc, to jedyna szansa na normalne życie dla tego młodego chłopaka, a czas biegnie nieubłaganie.

Walczymy do końca!

Uda się nam!

BODZIO WALCZ!!!