Noc z 30 na 31 maja zmieniła całe nasze życie w dramat. Dawid uległ ciężkiemu wypadkowi samochodowemu. W bardzo ciężkim stanie został przewieziony do Szpitala im M. Kopernika w Łodzi. Na OIOM-ie zaczęła się walka o jego życie. Ze względu na liczne obrażenia i rozległe stłuczenie mózgu został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Niestety po odstawieniu leków usypiających syn nie wybudził się. Po 4 tygodniach został odłączony od respiratora. Sporadycznie otwiera oczy, ale nadal nie ma z nim kontaktu, nie reaguje na bodźce.
Dawid jest absolwentem Techników nr1 w ZSP w Łowiczu. To uparty młody chłopak optymistycznie nastawiony do świata. Ma wielu kolegów i znajomych ponieważ bardzo łatwo nawiązywał nowe kontakty. Jego pasją była motoryzacja, mechanika i podróże. Marzeniem syna było otwarcie własnego warsztatu samochodowego. Oddając honorowo krew udowodnił że los i życie innych nie jest mu obojętne.
Ja jako matka będę walczyła z całych sił aby moje dziecko mogło wykorzystać drugą szansę daną mu od Boga. Aby syn mógł się wybudzić i dalej realizować swoje pasję i marzenia będzie potrzebna długotrwała neurorehabilitacja. Koszty leczenia znacznie przekraczają nasze możliwości finansowe. Sami nie damy rady, ale wierzę że z Waszą pomocą uda mi się odzyskać syna. Dawid ma całe życie przed sobą, a ja tak pragnę powiedzieć mu jak bardzo go kocham.
Mama Dawida