PayU

Wesprzyj Fundację Votum

Cel Twojej darowizny:

1) Dane osobowe darczyńców będą przetwarzane przez Fundację VOTUM zgodnie z Polityką prywatności oraz Zasadami dokonywania darowizn.

2) Zasady przetwarzania danych osobowych darczyńców przez PayU S.A. są określone w Zasadach płatności PayU, do których link udostępniony jest na etapie wyboru sposobu dokonania płatności.

Te zdjęcia dzieli miesiąc. W styczniu Dawid jeździł na nartach czarnymi trasami, w lutym to już tylko już tylko wspomnienie nie do odtworzenia. Przytrafiło się to, co mogło każdemu z nas, bez niczyjej winy, zaniechania, po prostu. Szóstego lutego obudził się bez możliwości wstania z łóżka z niedowładem całej lewej strony swojego ciała. Okazało się, że powstał krwiak w tzw. loży pooperacyjnej, który odebrał Dawidowi to, co w życiu najważniejsze – samodzielność ruchową.

Dawid jest najwspanialszym człowiekiem choć od dziecka mierzył się z przeciwnościami losu, które jednak, nawet wówczas, jako kilkuletnie dziecko pokonywał z ogromną godnością. Miał nowotwór mózgu, dwukrotną trepanację czaszki, kilkukrotne chemioterapie wyniszczające cały jego dziecięcy organizm. Jednak po kilkuletniej walce, ciężkiej pracy, stanął na nogi, wrócił do normalnego życia, ciesząc się nim nieprzerwanie przez ponad 20 lat. I pomagał – wszystkim i we wszystkim. Z tego jest pewnie znany najbardziej – nikogo nie pozostawił bez pomocy, a dziś to właśnie on potrzebuje tej pomocy od nas.

Aby wrócić do sprawności potrzebuje rehabilitacji przez wielkie R na wielu płaszczyznach, począwszy od pomocy specjalistów rehabilitantów, po kosztowne sprzęty do rehabilitacji.

Najmniejsze wsparcie będzie wielkim krokiem w drodze do samodzielności Dawida. A on zrobi wszystko, by znowu stanąć na dwóch nogach. Pomóżmy mu w tym!

Aktualizacja 15.12.2025 r.

Stanąłem! Po roku bardzo intensywnej rehabilitacji udało mi się stanąć na nogi. Nadal jeszcze samodzielnie nie chodzę, używam laski, a do wyjścia z domu – wózek. Pracuję także nad przywróceniem sprawności ręki.

Przytrafiło się to, co mogło każdemu z nas, bez niczyjej winy, zaniechania, po prostu. Szóstego lutego 2025 roku obudziłem się bez możliwości wstania z łóżka z niedowładem całej lewej strony ciała. Okazało się, że powstał krwiak w tzw. loży pooperacyjnej w mózgu, który odebrał mi to, co w życiu najważniejsze – samodzielność ruchową.

Od dziecka mierzyłem się z przeciwnościami losu, które jednak starałem się dzielnie pokonywać. W wieku 8 lat miałem nowotwór mózgu, dwukrotną trepanację czaszki, kilkukrotne chemioterapie. Jednak po kilkuletniej walce, ciężkiej pracy, stanąłem na nogi, wróciłem do normalnego życia, ciesząc się nim nieprzerwanie przez ponad 20 lat.

Skakałem, biegałem, jeździłem wyczynowo na rowerze oraz na nartach. Po takich doświadczeniach z dzieciństwa udało mi się z ogromną pokorą podchodzić do życia. Starałem się każdemu pomagać i wyciągać rękę do osób potrzebujących. Dziś jednak to właśnie ja potrzebuje tej pomocy od Was.

Aby wrócić do względnej sprawności potrzebuję ciągłej, nieprzerwanej rehabilitacji. To właśnie ona pomogła mi w możliwości samodzielnego dojścia do toalety. Jeden dwutygodniowy  turnus rehabilitacyjny to koszt ok. 16 tysięcy złotych.

Najmniejsze wsparcie będzie wielkim krokiem w drodze do mojej sprawności. A ja zrobię wszystko, by choćby spróbować stanąć bez kuli, trójnogu czy laski, bez podtrzymywania się, z podniesionymi obiema rękoma, tak jak na zdjęciu ze stoku.