Wesprzyj Fundację Votum
1) Dane osobowe darczyńców będą przetwarzane przez Fundację VOTUM zgodnie z Polityką prywatności oraz Zasadami dokonywania darowizn.
2) Zasady przetwarzania danych osobowych darczyńców przez PayU S.A. są określone w Zasadach płatności PayU, do których link udostępniony jest na etapie wyboru sposobu dokonania płatności.
5 października 2025 roku, w niedzielę, dochodzi do wydarzenia, które w jednej chwili zatrzymuje dotychczasowe życie i rozpoczyna dramatyczną walkę o przyszłość.
Mój 42-letni brat Marcin – aktywny sportowo, zaangażowany zawodowo, pełen energii i planów — nagle źle się czuje. Pojawia się silny, przeszywający ból w klatce piersiowej. Stan gwałtownie się pogarsza. Każda minuta ma znaczenie. Zostaje pilnie przewieziony do szpitala.
Diagnoza jest jednoznaczna i bezlitosna: tętniak rozwarstwiający całej aorty — stan bezpośredniego zagrożenia życia. Lekarze wiedzą, że tylko natychmiastowa, bardzo skomplikowana operacja daje jakąkolwiek szansę na przeżycie.
Zabieg trwa aż 9 godzin. To dziewięć godzin walki o życie. Po jego zakończeniu Marcin nie odzyskuje przytomności. Przez blisko dwa tygodnie pozostaje w śpiączce. Badanie tomografii komputerowej głowy wykazuje bardzo rozległy udar mózgu, do którego dochodzi w trakcie operacji. Jego skutkiem jest porażenie czterokończynowe.
Początkowo lekarze nie dają szans na wybudzenie. Później — na odzyskanie świadomości, mowy ani czynności ruchowych. Słyszymy, że Marcin może już nigdy nie mówić, nie poruszać się i pozostać osobą leżącą do końca życia.
Mimo tych druzgocących prognoz On się nie poddaje. Rozpoczyna się najtrudniejsza walka — walka o każdy oddech, każdy sygnał świadomości, każdy minimalny ruch. Po dwóch miesiącach intensywnego leczenia udaje się uratować jego życie. To jednak dopiero początek.
Dziś Marcin żyje, słyszy, mówi. Niestety, w wyniku udaru traci wzrok. Nie chodzi i na obecną chwilę minimalnie porusza prawą dłonią. Lewą ręką potrafi się napić i zjeść posiłek przy pomocy opiekuna — co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe. Nadal jednak potrzebuje całodobowej opieki. Każdy, nawet najmniejszy postęp, jest wynikiem codziennej, wyczerpującej pracy, ogromnego wysiłku i determinacji.
Od 10 grudnia 2025 roku Marcin przebywa w Instytucie Zdrowia, gdzie każdego dnia uczestniczy w intensywnej rehabilitacji. To właśnie teraz — w pierwszych miesiącach po urazie decydujące jest, jak wiele sprawności uda się odzyskać. To czas, którego nie można zmarnować.
Dla mojego brata, rodzina pozostaje największą motywacją do walki. Chce być obecny — jako mąż, jako tato 7-letniego Bartka, jako syn, jako człowiek. Ceni ludzi, kontakt z drugim człowiekiem i aktywne życie, które nagle zostało brutalnie przerwane. Jest osobą bardzo pogodną, empatyczną i zawsze gotową pomagać innym. Ale to dziś On potrzebuje pomocy, aby móc dalej walczyć. Aby uczestniczyć w wychowaniu synka, patrzeć jak dorasta oraz dzielić z nim ich wspólną pasję jaką są wyprawy na ryby.
Jako rodzina jesteśmy w stanie pokryć część kosztownej rehabilitacji. Aby jednak wydłużyć ten okres jesteśmy zmuszeni prosić o pomoc.
Fundacja Votum zwraca się z prośbą o wsparcie finansowe na dalszą rehabilitację Marcina. Pierwsze dwa lata leczenia mają kluczowe znaczenie dla przyszłej sprawności i możliwie największej samodzielności. Każda wpłata to realna szansa na dalsze postępy, a także ogromne wsparcie dla rodziny, która każdego dnia towarzyszy Marcinowi w tej nierównej walce.
Dziękujemy za każdą pomoc, dobre słowo i udostępnienie.
Razem możemy pomóc Marcinowi i dać mu szansę na lepsze jutro.
