Przekaż darowiznę

W jednej chwili cały nasz świat się zatrzymał – 1 czerwca 2020 r. Mateusz, jadąc motorem, zderzył się czołowo z autem osobowym.

W wyniku wypadku doszło u niego między innymi do licznych złamań miednicy, bardzo dużego obrzęku płuc, krwotoku wewnętrznego uda i urazu głowy. Tylko cud sprawił, że jest dalej z nami…

Stan Mateusza był tragiczny. Po dotarciu do szpitala był reanimowany, następnie przeszedł kilka bardzo poważnych operacji. Na szczęście udało się ustabilizować jego stan. Mateusz przez kilka tygodni przebywał na oddziale intensywnej terapii.

Ze względu na epidemię koronawirusa w kraju, przez wiele dni nie mógł się widzieć z rodziną ani przyjaciółmi. Pozostawał jedynie kontakt telefoniczny. To było dodatkowe obciążenie – zarówno dla nas, jak i dla Mateusza…

Z początkiem sierpnia został przewieziony do specjalistycznego ośrodka rehabilitacyjnego, w którym Mateusz ma możliwość powrotu do pełnej sprawności  fizycznej. To jednak wymaga specjalistycznej i – niestety – kosztownej rehabilitacji. Trzymiesięczny turnus to koszt ponad 80 tys. złotych… – ogromna suma, którą ciężko samemu zdobyć w tak krótkim czasie…

Mateusz zawsze był pełen energii i chęci do niesienia pomocy. Zawsze mogliśmy na niego liczyć, był wsparciem i podporą. Wszystko przerwał wypadek. Dlatego jesteśmy tutaj i prosimy o pomoc – aby Mateusz mógł znów stanąć na nogi i wrócić do nas o własnych siłach.

Rodzina Mateusza