PayU

Wesprzyj Fundację Votum

Cel Twojej darowizny:

1) Dane osobowe darczyńców będą przetwarzane przez Fundację VOTUM zgodnie z Polityką prywatności oraz Zasadami dokonywania darowizn.

2) Zasady przetwarzania danych osobowych darczyńców przez PayU S.A. są określone w Zasadach płatności PayU, do których link udostępniony jest na etapie wyboru sposobu dokonania płatności.

Edmund pomimo przejścia na emeryturę nigdy nie zwolnił tempa.  Kocha motocykle, w tym najbardziej motocross. Niegdyś czynny zawodnik, teraz poświęca swój czas na trenowanie swoich wnuków. Jego marzenie to stworzenie toru motocrossowego, aby zaszczepiać pasją do tego sportu kolejne pokolenia. Jednak na realizację tego marzenia przyjdzie mu jeszcze poczekać…

Niestety dzień 19 października zmienił jego dotychczasowe poukładane życie. Edmund został dotkliwie poszkodowany w wyniku wypadku samochodowego. Siła zderzenia dwóch samochodów doprowadziła do tragicznych konsekwencji. Edmund w wypadku ucierpiał najbardziej. Doszło do wielu poważnych obrażeń ciała, mocno ucierpiała jego głowa. W szpitalu przebywa po dziś dzień. Na szczęście najgorsze już za nim. Edmund wybudził się ze śpiączki, w której przebywał wiele tygodni. Zaczyna reagować na otoczenie, poznaje swoich najbliższych. Reaguje mrugnięciem, czy uściskiem dłoni. Wielomiesięczny pobyt w szpitalu doprowadził do ogromnego osłabienia oraz zaniku mięśni. Czeka go niezwykle wyczerpująca praca, aby wrócił do samodzielności.

Na ten moment nie może realizować swoich pasji i marzeń. Obecnie Edmund potrzebuje opieki lekarskiej, jak i stałej rehabilitacji, by móc wrócić do sprawności. Jest on na samym początku drogi, która nie będzie możliwa do przebycia bez Waszego wsparcia. W najbliższym czasie planowany jest wypis ze szpitala, jednak nie ma szansy na rehabilitację w ramach NFZ. Jedyna nadzieja to turnus w prywatnej klinice fizjoterapii.

Pomóż Edmundowi, przekazując dowolną kwotę darowizny.

 

Aktualizacja 05.02.2025 r.

Pomóżmy Edkowi stanąć na nogi!
Minęło już prawie 1,5 roku od wypadku – czas pełen wyzwań, ciężkiej pracy, ale i małych zwycięstw. Po opuszczeniu szpitala Edek rozpoczął intensywną rehabilitację, ucząc się od nowa poruszać kończynami, mówić, jeść i pić. Wspieraliśmy go z całych sił, pełni nadziei na lepsze jutro.
Niestety, los rzucił nam kolejną przeszkodę – w wyniku zakażenia po jednej z trepanacji czaszki powstał ropień, który zagroził jego życiu. Świat znów się zawalił. Kolejna operacja, oczyszczenie tkanek, usunięcie zakażonej kości – Edek musiał ponownie stawić czoła chorobie. Po tygodniach walki wrócił do rehabilitacji, ale znów zaczynał od nowa.
Dzięki ogromnemu wysiłkowi jego żony, wsparciu rodziny, przyjaciół, rehabilitantów i neurologopedy dziś Edek może porozumiewać się bez problemu. Choć nadal ma trudności z pamięcią i nie jest w stanie samodzielnie chodzić z powodu porażenia prawej strony ciała, robi niesamowite postępy. Rok temu, gdy wybudzał się ze śpiączki, cieszyliśmy się, że poruszył palcem u stopy – dziś może samodzielnie poruszać rękoma i nogami, a w parapodium coraz dłużej utrzymuje równowagę.
Nieustannie walczymy o jego sprawność! Chcemy, by znów mógł aktywnie spędzać czas z rodziną i spełnić marzenie o stworzeniu toru pitbike/motocross dla swoich wnuków i innych pasjonatów tego sportu.
Dzięki dotychczasowym darowiznom zapewniliśmy Edkowi codzienną rehabilitację i niezbędny sprzęt.
Teraz naszym celem jest montaż platformy przy schodach, aby Edek mógł swobodnie pojechać z żoną na spacer, bez konieczności angażowania osób trzecich do wynoszenia go wraz z wózkiem z domu. Planujemy także sfinansowanie specjalistycznego turnusu rehabilitacyjnego, który znacząco zwiększy jego szanse na odzyskanie sprawności, oraz zakup samochodu przystosowanego do przewozu osób niepełnosprawnych, by ułatwić mu codzienne funkcjonowanie.
Aby to wszystko stało się możliwe, potrzebujemy Waszej pomocy! Każda wpłata przybliża Edka do samodzielności i lepszego życia.
Prosimy, pomóżcie nam w tej walce!